Nowe śmietniki w Gliwicach
Widziałem swego czasu jak na jednym z gliwickich profili społecznościowych pojawił się dumny wpis informujący o nowych pojemnikach na śmieci, które pojawiły się w mieście, tuż po pojawieniu się nowej prezydent. Jakby to miało kogoś z nas zbawić, zmienić nasz świat i życie. To jedynie pokazuje jak patologiczne kolesiostwo ma się nadal świetnie w naszym kraju.
SPOŁECZNOŚĆ: GLIWICZANIE
Przede wszystkim, jeden z naszych profili społecznościowych – poprzedni, liczny w obserwatorów profil miejski dla mieszkańców Gliwic, gdzie poruszaliśmy m.in. tego typu kwestie, mieścił się (i mieści nadal) pod adresem: www.facebook.com/Gliwiczanie
Aczkolwiek utraciliśmy możliwość aktualizowania i zarządzania tą stroną.
Oczywiście jak zawsze w przypadku tego lewackiego ścieku w administracji facebooka, nie ma żadnego logicznego powodu i wyjaśnienia tej sytuacji która zaistniała. Lokalna strona miejska na której są podawane przez nas wyłącznie informacje dotyczące miasta i mieszkańców, nie może w żaden sposób łamać „standardów” facebooka, a przynajmniej nie w takim celu i zamierzeniu ją założyliśmy.
Brak kontaktu z jakąkolwiek rozsądną osobą decyzyjną czy możliwości odwołania się nie istnieje.
Więc sytuacja wygląda jak wygląda.
Budujemy zatem nową stronę, mieszczącą się pod adresem www.facebook.com/GliwickaSpolecznosc
Zapraszamy serdecznie dawnych obserwatorów, jak i nowo przybywających! 🙂
NOWA WŁADZA, NOWE ŚMIETNIKI
Nowa władza, nowe porządki!
Wychodzi na to, że miasto by się nie obeszło z dotychczasowymi śmietnikami.
Powołanie nowej Pani Prezydent zmusiło miasto do ich wymiany! Co nowa władza, to nowe śmietniki…
Poprzednio śmietniki miejskie przy chodnikach, jak pamiętam, były okrągłe jak tuba, ale miały wewnątrz worki. Przyjeżdżała wówczas ekipa, zabierała worek pełny, zostawiała nowy pusty.
Nowa władza pod wodzą Pani Kuczyńskiej-Budki widać oszczędza tak, że nawet na worki nie ma! Obecnie śmietniki są np. kwadratowe (jakby ich kształt naprawdę komuś różnicę robił), ale już bez worków – ludzie wrzucają swoje odpadki, kupy po psach bezpośrednio do zbiornika. W woreczkach jakiś lub i bez. Przyjeżdża obecna nowa ekipa od wywozu, po czym Pan odpowiedzialny za odbiór odpadów, ŁOWI ręką w rękawicy za łokieć, te śmieci do swojego worka dyżurnego z którym przychodzi z samochodu. Oczywiście nie wygrzebuje wszystkiego – drobne śmieci i odpadki zostają na dnie kamiennego śmietnika, po czym gniją tam i zaczynają śmierdzieć…
Karykaturalne jest to wszystko, co tu się wyprawia. Dosłownie.
Nowa prezydent, nowe układy i nowe kontrakty (nasi dla naszych, zasada od 30 lat ta sama w Polsce).
Poza tym, pozostając przy temacie odpadów.
Pamiętam dobrze, jak wprowadzali zamiast dawnych dużych kontenerów na śmieci, nowe kolorowe mniejsze zbiorniki do segregacji i głośno się mówiło wówczas, że dzięki temu, że ludzie będą segregować samodzielnie te odpady już na poziomie wynoszenia ich z domów, to za to będą mieli tani koszt odbioru i wywożenia.
Przez to, że ludzie wzięli na siebie segregację śmieci i po wprowadzeniu kolorowych kontenerów odciążyli ogromnie podmioty zajmujące się dotąd tą segregacją, mieli mieć tanie koszty związane z ich wywozem. Macie tanio? No nie i ceny wciąż rosną. W tym kraju nic nie staje się tańsze. Niestety wszyscy ponownie zostali wmanewrowani i oszukani.
A dodatkowo widziałem już nawet nie raz ludzi, którzy mają swoje prywatne posesje z własnymi małymi kolorowymi kubłami do segregacji odpadów, ale by zaoszczędzić na wywozie, pod osłoną nocy wyjeżdżają nimi i przesypują je do większych kubłów z lokalnych spółdzielni, do których z kolei odprowadzają swoje odpady mieszkańcy osiedli, na które się składają (bez wkładu tych od prywatnych posesji).
Takie to są właśnie korzystne i atrakcyjne ceny za samodzielną segregację…


MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE
Zachęcamy do obserwowania również profilu społecznościowego LOKALNE SPRAWY, dzięki któremu możecie pozostać zawsze na bieżąco z aktualnościami! 🙂
www.facebook.com/LokalneSprawy

